Wydrukuj tę stronę

Czekamy na narodziny dziecka - co trzeba zmienić w mieszkaniu na dobry początek?

Przygotowywanie się do narodzin dziecka to bardzo przyjemny czas. Kompletowanie wyprawki dla malucha i mocno związane z tym drobne zmiany w domu to ekscytujące momenty, którymi warto się cieszyć. Nie zostawiajmy tego jednak na ostatnią chwilę. Celebrujmy ten czas odpowiednio wcześniej, by ostatecznie być doskonale przygotowanym na powitanie nowego domownika.

narodziny dziecka, nowy czlonek rodziny, dziecko i co dalej

Miejsce na wózek + fotelik samochodowy

Nowy, choć dopiero bardzo mały domownik, zajmie sporo miejsca. A właściwie nie on tylko… jego rzeczy. Nawet na początku, kiedy jeszcze nie wszystkie akcesoria są nam potrzebne, okazuje się, że już trzeba przeznaczyć sporo przestrzeni między innymi na wózek i fotelik samochodowy. Szczególnie to pierwsze powinno być pod ręką. Wiele osób zostawia wózek na klatce schodowej w bloku. O ile nie przeszkadza to sąsiadom, czujemy, że sprzęt jest bezpieczny, tj. nie zostanie ukradziony i nie będą w nim odpoczywać zwierzęta sąsiadów (tak, zdarza się!), to w porządku. Jeśli taka opcja nie wchodzi jednak w grę, zastanówmy się, gdzie będzie miejsca na wózek, może w przyszłym pokoju dziecięcym albo w przedpokoju?

Łóżeczko

Łóżeczko to oczywiście mus – kołyska, tradycyjne łóżko czy tzw. kosz Mojżesza? Oczywiście wybór należy do nas, podobnie jak w przypadku rodzaju wózka. Rynek oferuje nam mnóstwo opcji. Można pogubić się w licznych propozycjach, więc warto zawczasu wziąć się za zakupy. Łóżeczko na początek powinno oczywiście znaleźć się w sypialni rodziców. Odpowiednio wcześniej zróbmy przemeblowanie. W końcu to dodatkowy i to wcale niemały mebel.

narodziny dziecka, nowy czlonek rodziny, dziecko i co dalej

Przewijak i wanienka

W naszej łazience też przybędą nowe sprzęty, a właściwie meble, bo tak śmiało można nazwać przewijak i wanienkę. Urządzając taki sanitarny kącik dla naszej pociechy, musimy pamiętać, by wszystko było pod ręką – pieluchy, kosmetyki, chusteczki itd. Jeśli nasza łazienka nie odznacza się zbyt dużą ilością miejsca, to oczywiście możemy przenieść wszystkie wyżej wymienione przedmioty np. do sypialni. Istnieje też sporo funkcjonalnych opcji, które rozwiążą problem braku miejsca – np. kieszonki montowane z boku łóżeczka, do których możemy schować np. pieluszki. Warto wybrać dużą wanienkę – to na pewno nie jest dobra wiadomość pod kątem organizacji przestrzeni, ale jest też w tym wszystkim pozytywna informacja – dzieci szybko rosną :) Nie warto kupować zbyt dużo kosmetyków pielęgnacyjnych i akcesoriów. Maluch nie będzie ich potrzebował zbyt wiele.

Pokój dla dziecka

Z tym oczywiście możemy się wstrzymać. Zanim dziecko na dobre zamieszka w swoim pokoju minie sporo czasu. Oczywiście możemy od razu przygotować pokój mając na względzie fakt, iż potem nie będzie zbyt wiele czasu na remonty i aranżacje. Co jednak jeśli po drodze zmieni nam się wizja pokoju, gust i trendy, którymi lubimy się sugerować? Nie ma się co spieszyć, ale oczywiście wszystko zależy od naszych osobistych upodobań i priorytetów.

Generalne porządki

Gdy dziecko pojawi się na świecie, mama raczej nie będzie miała głowy i siły do wykonywania większych obowiązków. Warto wysprzątać dom/mieszkanie „na błysk” przed porodem. Przez pierwsze tygodnie po powrocie ze szpitala, rutynowe sprzątanie raz w tygodniu warto zostawić mężowi lub wynająć kogoś do sprzątania.

narodziny dziecka, nowy czlonek rodziny, dziecko i co dalej

Wygoda i bezpieczeństwo

Usuńmy rzeczy, które do tej pory teoretycznie nam nie przeszkadzały, ale teraz przez przypadek możemy o nie zahaczyć – duże ozdoby (np. flakony), pudełka, pufy itd. Mama z małym dzieckiem musi czuć się swobodnie i przede wszystkim bezpiecznie. Tym bardziej, że dziecko szybko rośnie i nim się obrócimy – samo będzie poruszać się po domu.
Przede wszystkim – przyjście na świat dziecka nie oznacza wielkich domowych rewolucji, a jedynie nowych… niewielkich porządków. Warto podejść do tego na spokojnie i na luzie, a energię zostawić na radość z narodzin malucha.

Tekst i zdjęcie: Irena Zajdel, Valent.pl
www.valent.pl


Oceń ten artykuł
(3 głosów)