Opalona bez opalania

Jak mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko? Mieć przybrązowioną skórę, a jednocześnie nie wystawiać się na promieniowanie UV? To proste – trzeba zastosować któryś z kosmetyków brązujących. Wybór kosmetyków przyciemniających skórę jest spory: samoopalacze, balsamy brązujące, zmywalne fluidy, prasowane bronzery, kremy BB, a nawet beżowe rajstopy w sprayu. Oto garść porad, jak stosować każdy z tych produktów, by osiągnąć oczekiwany efekt.

 

opalanie opalona panna młoda opalona skóra samoopalacz krem bronzujący balsam inspiracje ślubne bezpieczme opalanie

Fluid do ciała – opalenizna na jeden wieczór

To kosmetyk dający efekt opalenizny do czasu pierwszego mycia. Aplikujemy go jak balsam, a on w momencie nakładania z ukrytych pigmentów uwalnia delikatny odcień. Dzięki temu skóra natychmiast po nałożeniu preparatu robi wrażenie przybrązowionej i rozświetlonej. Kolor – jak makijaż – zmywa się w czasie pierwszego mycia, a do tego czasu nie powinien brudzić ubrań. Choć po kąpieli zmywającej fluid lepiej nie używać śnieżnobiałych ręczników.


Samoopalacz – brąz na kilka dni

Jeśli potrzebujemy opalenizny relatywnie trwałej (utrzymującej się do czasu złuszczenia naskórka) i intensywnej – użyjmy samoopalacza. W swoim składzie zawiera dihydroksyaceton (DHA), substancję, która po nałożeniu na skórę wchodzi w reakcję z aminokwasami obecnymi w keratynie, tworząc w naskórku brązowy pigment. Stosowanie samoopalacza wymaga jednak staranności. Zarówno w zakresie dobrania jego odcienia do wyjściowego koloru skóry, jak i aplikacji. Jeśli zignorujemy te zalecenia, pozostawi na plamy, zacieki lub uzyskamy kolor odbiegający od wyobrażeń, np. pomarańczowy.


Balsam brązujący – efekt delikatnego muśnięcia słońcem

Jeśli zależy nam na lekkim przybrązowieniu skóry i boimy się klasycznych samoopalaczy, sięgnijmy po balsamy brązujące, np. z serii Bronze Collection . W składzie mają niższe stężenie DHA, za to zawierają przyciemniające skórę wyciągi z orzecha zielonej kawy lub beta-karoten. Ich zaletą jest więc, że tworzą opaleniznę stopniowo, jednocześnie nawilżając i odżywiając skórę. Jednak, uwaga: mimo że działają delikatnie, tak samo jak samoopalacze wymagają równomiernego rozprowadzenia. Można je stosować co dzień, ale najlepiej od czasu do czasu robić przerwę, by ciało nie nabrało nienaturalnej barwy.


Rajstopy w sprayu – świetne rozwiązanie awaryjne

Chapeu bas dla tego, kto wymyślił formułę rajstop w sprayu! Maskują siniaki, pajączki, małe blizny, idealnie stapiając się ze skórą, a co najważniejsze ten cudowny efekt widoczny jest w czasie rzeczywistym. Najczęściej dostępne są w dwóch odcieniach – jaśniejszym i ciemniejszym – więc można je dopasować do naturalnego koloru skóry nóg. Jeśli weźmiemy pod uwagę kryteria czysto użytkowe, są trwałe – nie spłyną wraz z potem czy letnim deszczem, a dopiero w czasie kąpieli z użyciem mydła.


Pudry brązujące – czyli lekki brąz w kilka sekund

Czy to w formie prasowanej, czy kulek, nakładamy je grubym pędzlem, oszczędnie, tak by nie powstały smugi. Można przybrązowić nimi twarz, podkreślając kości policzkowe, co stanowić będzie wykończenie makijażu, ale przy letniej kreacji, odsłaniającej ramiona, odrobinę można zastosować na dekolt i ramiona. Uwaga: nie służy do nadania równomiernej opalenizny całej twarzy!


Krem BB – 3w1

Szybkość, wygoda, wyrównanie kolorytu. Krem BB to kosmetyk-kameleon – jednocześnie odgrywa rolę kremu pielęgnacyjnego i kosmetyku koloryzującego. Zakrywa zaczerwienienia, przebarwienia, nierówności, a do tego – w zależności od składników dodanych przez producenta – matowi cerę, nawilża ją, albo działa przeciwzmarszczkowo. Dokonując zakupu można więc wybrać zarówno najbardziej pasujący kolor, jak i jego skład i konsystencję.

Tekst i zdjęcie: Lirene
www.lirene.pl


 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj