Ślubne trendy zmieniają się z roku na rok. To, co kilkanaście miesięcy wcześniej było hitem, po pewnym czasie wydaje się być fanaberią, dziwactwem, zamiast zachwycać i wyciskać łzy wzruszenia, sprawia, że mamy ochotę wszystko powtórzyć, wybierając coś całkiem innego. Tak bywa też z obrączkami ślubnymi, bo modowe trendy nie omijają jubilerstwa. Dziś zachwycać nas może masywna obrączka wysadzana brylantami, a za kilka lat tęsknie będziemy spoglądać w kierunku prostego złotego krążka.
Ponadczasowy złoty krążek
Jak uniknąć rozczarowania? Postawić na ponadczasową klasykę i uniwersalne wzornictwo. Nie bez powodu to właśnie pozbawiona nadmiaru ozdób obrączka z żółtego złota od lat cieszy się największym powodzeniem. Prosta, ale gustowna.
Jeśli jednak takie wydanie ślubnej obrączki wydaje nam się zbyt ascetyczne, możemy pokusić się o połączenie złota żółtego i białego bądź o drobny wzór, który jednak nie będzie przytłaczał całości. Panna Młoda może zdecydować się na dodatkowy akcent w postaci pojedynczego drobnego kryształka, np. brylantu.
Obrączka w harmonii z urodą Panny Młodej
Przy wyborze obrączek należy wziąć pod uwagę styl i gust Panny Młodej. Delikatną urodę podkreśli równie delikatna forma obrączki. Bardziej odważna Panna Młoda może skierować się w stronę większej ilości ozdób, ale równocześnie pamiętając, że nie będzie możliwości wymiany obrączki, gdy konkretny wzór się znudzi.
Rodzaj kruszcu warto dostosować do biżuterii noszonej na co dzień. Jeśli dominuje srebro, można postawić na obrączkę z białego złota, platyny czy tytanu bądź połączyć jeden z tych kruszców ze złotem kolorowym.
Pamiętajmy, że samo srebro jest podatne na uszkodzenia, szybko traci blask, lepiej więc postawić na trwalszy materiał.
Tekst i zdjęcia: Apart
www.apart.pl