Trash the dress – sesje, których nie da się zapomnieć

Nudzą Was te wszystkie ckliwe, nudne sesje? Facet nie chce się zgodzić na zdjęcia w plenerze “bo są zbyt babskie”? Odpowiedzią dla Was, może być trash the dress. To zataczający coraz szersze kręgi trend w fotografii ślubnej.

Trash the dress to nic innego jak sesja zdjęciowa, podczas której suknia ślubna krótko mówiąc - nie jest oszczędzana. Zdjęcia odbywają się w przeróżnych plenerach - w wodzie, na piasku, na plaży podczas malowania farbą, w warsztatach samochodowych czy opuszczonych budynkach starych fabryk.To jak i gdzie ma przebiegać sesja zależy głównie od pary młodej i oczywiście inwencji twórczej fotografa.

Dlaczego warto? Na pewno dlatego, że czas sztucznych wymuszonych pozowanych zdjęć już dawno minął. Z drugiej strony, panowie często mają opory przed pozowaniem do zdjęć, zwłaszcza tych ślubnych. Warto pomyśleć o czymś co pozwoli im rozluźnić się przed obiektywem. Wizja szalonej zabawy bardzo pozytywnie działa na samcze instynkty i z pewnością przypadnie do gustu nie jednemu Panu Młodemu.

Inna sprawa, młodzi ludzie szukają coraz to bardziej oryginalnych pomysłów, a sesje trash the dress to prawdziwa kopalnia zwariowanych ciekawych aranżacji sesji ślubnych. Najważniejszy jest jednak to, że poza niesamowitą atmosferą, która panuje podczas tego rodzaju sesji powstają jedne z najpiękniejszych oraz najciekawszych fotografii ślubnych.

Wbrew pozorom sesje typu trash the dress to nie tylko brud i zniszczona suknia ślubna. Ich wynikiem może być wiele przepełnionych romantyzmem kadrów. Romantyczny spacer po plaży zakończony tańcem na tafli jeziora lub wśród morskich fal to temat, który najczęściej wykorzystywany jest w tego typu sesjach.

Zdjęcia mogą przebiegać zarówno w wersji light, w trakcie sukienka może się tylko trochę wybrudzić, może też skończyć się na większych szkodach, jeśli tylko taka będzie wola państwa młodych.

Przerażające? W końcu piękna, modna suknia ślubna, to niemały wydatek. Ale zastanówmy się, co tak na prawdę dzieję się z suknią po ślubie. Bardzo rzadko udaje się ją sprzedać a w większości przypadków ląduje głęboko w szafie po wsze czasy. Suknie zjedzą mole a zdjęcia będą cieszyć oczy jeszcze kilku pokoleń.

To co, warto?


Autor: Specjalista portalu abcslubu: Izabela Sekuła, jakMotyle.pl
www.jakMotyle.pl

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Skomentuj